- Z moich oczu czytał jak z otwartej książki. Widział w nich to, na co już chorowałam i na co choruję. Wiedział, gdzie jest źródło moich dolegliwości. Powiedział, żebym poczekała z operacją i zaczęła pić zioła. Gdyby nie on, dziś byłabym już po przeszczepie nerki. Niepotrzebnym przeszczepie - opowiada 30-letnia Anna.
Zaloguj się poniżej, jeżeli nie posiadasz konta - zarejestruj się.