[ x ]

Nowe zasady dotyczące cookies:

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Tutaj dowiesz się, jak to zrobić. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies.

Sekrety światów równoległych

JAK UJRZEĆ INNE ŚWIATY


Niemiecki filozof i badacz świadomości Jochen Kirchhoff, w swojej czekającej na polską edycję książce "Die Anderswelt" (Inny świat), uważa, że poznawać otaczający nas "inny świat" możemy za pomocą odmiennych stanów świadomości.
Różne jej formy lepiej lub gorzej umożliwiają poznanie wyższej rzeczywistości niedostępnej naszym zmysłom. Człowiek myśli i postrzega trójwymiarowo, a świat ma prawdopodobnie dziesięć wymiarów. Choć czasem ludziom udaje się wejrzeć w tę nieznaną rzeczywistość (poprzez sen, przeżycie bliskie śmierci, wstrząs emocjonalny, uniesienie erotyczne czy nawet za pomocą narkotyków), to prawdziwa penetracja innego świata w sposób najpełniejszy możliwa jest dzięki systematycznym ćwiczeniom medytacyjnym i pracy wewnętrznej.

Obszar Trzeci
Pionier eksterioryzacji, Robert Monroe, opracował metodę opuszczania ciała fizycznego i poznawania innych światów. Jeden z alternatywnych światów opisuje on w swoich pracach jako tzw. Obszar Trzeci. Świat ten jest ponoć podobny do naszego. Istnieją tam domy, miasta, auta i pociągi. Nie ma tam jednak prądu elektrycznego, a źródłem energii napędzającym pojazdy są pojemniki w kształcie cysterny. Być może w nich następuje przetworzenie siły grawitacji. Według Monroe'a, Obszar Trzeci rozwinął się zupełnie inaczej niż nasza cywilizacja. Niektóre dziedziny pozostały niedorozwinięte (brak elektryczności), a niektóre są na wyższym poziomie niż u nas (ekologiczne źródła energii). Pojawienie się zielonych dzieci w Woolpit zostało uwiecznione w herbie tego miasta.

 

 

 

 

NAUKA

 

 

o światach alternatywnych


Istnienie obok siebie wielu alternatywnych światów wydaje się koncepcją rodem z książek fantastycznych. Tymczasem świat nauki wcale jej nie odrzuca. Uczeni są w stanie obserwować cząsteczki przebywające jednoczenie w dwóch różnych przestrzeniach.
Pierwszy raz tego typu odkrycia dokonali Amerykanie w Narodowym Instytucie Standardów i Laboratoriów Technologicznych (NIST) w Boulder w Kolorado. Udało się im na krótką chwilę umieścić ten sam jon berylu w dwóch różnych miejscach. Ostatnio zaś w identyczny stan podwójnej tożsamości wprowadzono dość dużą, bo 60-atomową cząsteczkę węgla (fulleren).
Już w czasach Odrodzenia Giordano Bruno głosił możliwość istnienia wielu światów, każdy miałby być złożony z niezliczonych gwiazd, nieograniczony w czasie i przestrzeni. Dziś podobne tezy głoszą słynni fizycy, m.in. Stephen Hawking czy Michio Kaku. Patrząc na świat poprzez pryzmat teorii Einsteina, Diraca czy Feynmana musimy odrzucić tradycyjne pojmowanie czasu, przestrzeni i zdarzeń.
Prof. fizyki teoretycznej Michio Kaku, autor wydanego również w Polsce bestselleru "Hiperprzestrzeń", twierdzi wręcz:

Obraz Rene Magritte'a Le Blanc-Seing ukazujący przenikanie się światów."Zgodnie z jedną z interpretacji mechaniki kwantowej, równoległe światy są równie realne, jak ty czy ja."
Astrofizyk Leo Smolin, autor m.in. książki "Życie wszechświata" posuwa się jeszcze dalej głosząc, że żyjemy w zwiększającej się ciągle grupie wszechświatów, z których każdy powstaje w wyniku wybuchu po zapadnięciu się gwiazdy do czarnej dziury. Ciągle powstają nowe wszechświaty, nawet wśród już istniejących. Inne zaś giną. Nasz wszechświat też powstał z czarnej dziury innego wszechświata. Czarne dziury, według astrofizyków, nie tylko pochłaniają materię, ale również ją tworzą - według tej koncepcji, dziura ma wejście i wyjście: ta część, w którą wpada materia przyciągana niewyobrażalną grawitacją to czarna dziura. Po drugiej stronie czarnej dziury jest tzw. biała dziura, z której materia wypływa. Jakie warunki panują między czarną a białą dziurą, wejściem i wyjściem, nikt nie jest w stanie na razie ani obliczyć, ani tym bardziej sobie wyobrazić.
Kontakt z innymi wszechświatami jest bardzo utrudniony, gdyż nie możemy zajrzeć za horyzont czarnej dziury. Kontakt między równoległymi wszechświatami możliwy jest jedynie poprzez tzw. tunele Wheelera (ich istnienie zostało wykoncypowane i wyliczone matematycznie przez słynnego astronoma amerykańskiego Andrew Wheelera, notabene twórcę słynnej nazwy "czarne dziury"), łączące różne wymiary wszechświata. To właśnie owe nieustannie powstające i znikające połączenia tunelowe pozwalałyby na niepodlegającą ograniczeniom czasowym komunikację między wszystkimi częściami przestrzeni.
Jedynie siła grawitacji potrafi przeniknąć wszystkie wymiary. Ani siły jądrowe, ani światło nie mają tam dostępu. Dlatego też nie możemy zobaczyć sąsiednich wszechświatów. Możemy jednak zarejestrować przyciąganie ich gwiazd. Jak wiadomo, ostatnie wyliczenia masy wszechświata wykazały, że brakuje ponad 80% masy! Tę brakującą masę zaczęto nazywać ciemną materią. Niektórzy naukowcy sądzą, że istnieje ona w innych wymiarach, a w naszym świecie odczuwamy jedynie jej grawitacyjny wpływ.

Według Stephena Hawkinga, czarne dziury stanowią rodzaj kronik Akaszy. Na ich brzegach zapisywane są informacje o wszystkim, co do nich wpadło.
Gdy z czarnej dziury powstaje nowy wszechświat, może następować przekaz tych informacji, a w związku z tym może powstać świat taki sam jak nasz. A może to nasz świat powiela inny istniejący świat? Czy bieg historii jest tam identyczny, jak u nas? Czy też zdarzenia toczą się inaczej, jak to opisuje Monroe w swoich relacjach z pobytu w tzw. Obszarze Trzecim.
Jak widać, naukowcy dążą usilnie do poznania światów równoległych. Z pewnością ich wysiłki zaowocują powstaniem kwantowej teorii grawitacji wyjaśniającej proces narodzin wszechświata oraz zjawisko istniejących obok siebie światów. Mimo to, światy równoległe pozostaną jeszcze długo czymś niezwykłym, fascynującym i trudnym do ogarnięcia ludzkim rozumem.